Król Michael
Michael Phelps już po raz siódmy wygrywa na Igrzyskach Olimpijskich w Pekinie 2008. Jego wyniki stają się już powoli nudne? A gdzież tam! Dwudziestotrzyletni Amerykanin bije kolejne nieprawdopodobne rekordy na pływalni w stolicy Chin. Dziś, triumfując na dystansie stu metrów stylem motylkowym zrównał się z rekordem złotych medali na jednych Igrzyskach Olimpijskich ze swoim rodakiem - Markiem Spitzem, który przed 36 laty także triumfował siedem razu w Monachijskim basenie. Phelps ma jeszcze wyścig w sztafecie, który może uczynić go samodzielnym rekordzistą w tej klasyfikacji. Dziś pobił tylko rekord olimpijski, po raz pierwszy w Pekinie nie pobija rekordu świata. Wyścig na 100 metrów motylkiem był niezwykle emocjonujący. Jeszcze na 30 metrów przed końcem olbrzymią przewagę miał Serb Civic i wydawało się, że sensacja jest nieunikniona. Michael nie dał jednak za wygraną i ponadludzką siłą dopłynął pierwszy, wyprzedzając o 0,01 sekundy rywala z Bałkanów. Serbowie złożyli nawet odwołanie, ponieważ uważali, że to Serb dopłynął pierwszy ale FINA i MKOl orzekły inaczej.