Reggae na bieżni

Igrzyska w Pekinie są już na półmetku. Dziś rozegrana została jedna z najbardziej widowiskowych, najdłużej wyczekiwanych i najpiękniejszych konkurencji na tej olimpiadzie - bieg na 100 metrów mężczyzn. Wiele mówiło się na ten temat jeszcze przed zawodami. Do faworytów zaliczani byli: Amerykanin Tyson Gay oraz Jamajczycy niedawny rekordzista świata Asafa Powell oraz aktualny rekordzista USAIN BOLT. Tyson Gay bardzo szybko, bo już w półfinale pożegnał się z medalem. Odpadł z dziewiątym wynikiem serii. Wyścig zaczął się pod wieczór czasu chińskiego. Doping i wrzawa kibiców na trybunach ukazywały podniosłość tego wydarzenia. RUSZYLI! Do 40 metra wszyscy "łeb w łeb" i nagle wychodzi na prowadzenie Bolt, którego nie oddaje już do końca. Osiąga nieprawdopodobną przewagę na 20 metrów przed metą, biegnie po rekord świata i... ku zaskoczeniu wszystkich jeszcze w trakcie sprintu demonstruje swą wygraną ciesząc się z niej, unosząc ręce w geście zwycięzcy oraz poklepując się po piersi. Na tablicy 9,69, wynik lepszy o 3 sekundy setne od własnego rekordu świata - BOLT zostaje mistrzem olimpijskim 2008, a w naszych pamięciach wyścig pozostanie do końca życia.


pozycjonowanie - Meble pracownicze Warszawa - biura rachunkowe w warszawie - junkers - catering poznań - torby na laptopa - lampy ogrodowe - zakopane domki - Podsłuchy, Telewizja przemysłowa - phone card - epdm - Kuźnia - germany phone cards - Numizmatyka